25.04.2008 12:21
Spieszę poinformować, że metal w Chinach ma się nieźle. Skośnoocy muzycy bardzo szybko przyswoili sobie potęgę gitarowych riffów, perkusyjne blasty oraz growling. Zespół Avulsion z uroczą, filigranową wokalistką może zaskoczyć niejednego fana mocnej muzyki. Fani progresywnego metalu również będą zadowoleni. Last Succesor to zespół czerpiący garściami z twórczości Dream Theater, Rush, czy też Tiles. Brzmi prawie jak Teatr Marzeń. Ba...
25.04.2008 11:23
Tak przy okazji pakowania, myślenia o podróży postanowiłam posłuchać sobie trochę muzyki. Dziś nietypowe covery. Boheman Rhapsody, czyli, jak przy pomocy głosu i gitary akustycznej można przekazać głębię tego ponadczasowego utworu :) Newton Faulkner Live. Powalił mnie! BoRhap to utwór na którym połamali sobie "głosy" ci wielcy wokaliści. Newton przebił rockową konkurencję. Urlop spędzę w Chinach. Może nie nad rzeką...
24.04.2008 11:43
Powoli udziela mi się przedurlopowa gorączka (dosłownie i w przenośni!). Dni wolne od pracy spędzę w Państwie Środka. I bardzo się z tego powodu cieszę. Marzenia są po to by je spełniać - a moje spełni się już w najbliższą sobotę. Cóż - dzisiejszy wpis będzie pozbawiony kontekstów politycznych, nie będzie w nim słowa o zabytkach i nie będzie cyniczny. Za to odskoczniowy :) Piosenka na dziś? REM i Muppety! Furry Happy Monsters!...
22.04.2008 08:17
skąpany w nowym świetle płaczę i płaczę – alem rozłączony nienaruszony umysł karmiony piersią, a karmiony przez lunatyczne anioły (Sigur Rós - svefn-g-englar , źródło: www.sigur-ros.art.pl) 20 sierpnia w warszawskim Palladium wystąpią Islandczycy z Sigur Rós. Nie ukrywam - cieszę się bardzo :) bowiem muzycy z krainy ciepłych źródeł nalezą do moich muzycznych faworytów. Chyba nie ma na świecie drugiego zespołu, którego muzyka tak mocno...
21.04.2008 10:22
Czy muzyka nadal może wzruszać pragmatycznego cynika? Czy dźwięki mogą zainteresować pragmatycznego cynika, który sporo słyszał, sporo widział i na muzyce się zna? Najnowsze dzieło duetu No-Man pt: Schoolyard Ghosts porusza zmysły, drażni umysł i zachwyca. Tylko tyle mogę na razie napisać. Duet Tim Bownes/Steven Wilson nie zawiódł oczekiwań fanów spragnionych Stefanowo-Timowych plumkań. I tyle. Może kiedyś napiszę na temat tego albumu...
Agnieszka L.
antimatter anton corbijn beatallica blackfield coldplay control dream theater euro 2008 e voting f1 football genesis howard webb imitacje internauci ipod isoc joy division kaizen kino lazuli leafblade malarstwo manet monet music muzyka mystic production off pekin 2008 rafael riverside robert fripp roger. kadra sigur ros skoki socjologia steven wilson systematyka sztuka śląsk the beatles the police transmisja on line tribute to pink floyd vista whitesnake wrocław wybory 2007 zeppelin
